Obecnie mam 20 lat. Jedyne czego jestem
pewny to, to że: jestem, mam płeć męską, jestem hetero. Nie
napisze więcej bo reszty nie jestem pewny. Nie pisze przesadnie
składnie. To że nie robię większych błędów ortograficznych
wynika z funkcji mojej przeglądarki. Dlaczego zdecydowałem się
założyć tego bloga? Cóż wynika to z faktu iż chcę w ten sposób
zaznaczyć początek czegoś nowego w moim życiu.
Dlaczego akurat
blog? Bo prowadzenie całkowicie prywatnego dziennika w postaci
zeszytu czy pliku dawało by mi złudne przekonanie o bezpieczeństwie
zapisywanych w nim myśli. Dzięki względnej anonimowości mogę
napisać tu to co mnie naprawdę dręczy, co naprawdę myślę. Gdyż
moje wypowiedzi i tak zginą w nawale innych zamieszczanych w sieci.
I tu zaczyna się moja pierwsza myśl, którą chciałbym
upublicznić. A mianowicie: łatwiej wyzwnętrzniać się przed
totalnymi obcymi niż przed ludźmi których znamy i z którymi
żyjemy. Myślę że wynika to z faktu iż osoba obca i jej zdanie
nie ma dla nas aż takiego znaczenia jak zdanie ogólnie pojętych
bliskich. Łatwiej jest powiedzieć nieznajomej na imprezie, u
kolegi: że życie nas przytłacza i że nie mamy pojęcia co z nim
zrobić, niż matce czy dziewczynie. Bo pewnie już jej nie spotkamy
i nie będzie to skutkowało nieustającym wierceniem w brzuchu
jakiego można by się spodziewać po dziewczynie. Ale dlaczego? Wiem
że w moim przypadku wynika to z obawy przed pokazaniem osobie na
której mi zależy oblicza które mogłaby ja do mnie zrazić, z
drugiej strony czasem nachodzi chęć na tego typu wynurzenia i tyle.